Nie bój się stresu, możesz go… zamęczyć!

ruch to zdrowie

Na pewno znacie pojęcie chorób cywilizacyjnych. Zaliczamy do nich np. cukrzycę, ale coraz częściej także… stres! I chyba słusznie, bo dziś ludzie żyją w ciągłym napięciu. Jest to stres długotrwały, niszczycielski. Zupełnie inny od tego, który ratuje życie.

Stres ratuje życie? Tak, to nasz mechanizm obronny. W stresie jesteśmy w stanie dłużej biec, użyć większej siły, wejść na drzewo i wyżej skoczyć. To niezwykłe osiągnięcia, ale nie możemy się nimi cieszyć zbyt długo. Kiedy stres przeciąga się w czasie, organizm przestaje być już tak wydajny, bo zużył zapasy energii. Pojawia się zmęczenie i nieznośny stan napięcia.

Żeby tylko przestać się męczyć

Długotrwałe napięcie jest wyczerpujące i trudne do zniesienia. Chcemy się uwolnić od tego stanu, więc próbujemy najprostszych i doraźnych środków. Jeśli przyczyny stresu nie możemy zlikwidować (np. stresuje nas praca, ale codziennie musimy się pojawiać w biurze), staramy się zagłuszyć myśli, które go wywołują. Skutecznie robią to leki uspokajające, a także używki. Jak myślicie, co z tego wyniknie? Nic dobrego. Środki przestaną działać, a stres powróci. Niektórzy mogą jeszcze stres „zajadać” – jedzenie jest przyjemne i na chwilę daje ulgę, ale kiedy człowiek wypełni żołądek do granic możliwości, staje w ślepym zaułku. Jeść dalej się nie da, a stres nie odpuszcza. Na dodatek dochodzi uczucie ciężkości i przegranej bitwy o siebie. Czy natura dając nam hormony stresu naprawdę nie wyposażyła nas w żadne antidotum?

Jak zneutralizować stres

Na czym polega niszczycielskie działanie stresu? Pod jego wpływem organizm produkuje dwa silnie działające hormony:
• adrenalinę, która przyspiesza bicie serca, powoduje wzrost ciśnienia krwi, rozszerza oskrzela i źrenice;
• kortyzol, który zatrzymuje w organizmie elektrolity i wodę, co skutkuje podwyższonym ciśnieniem krwi oraz możliwością uszkodzenia struktur tkanki łącznej.

Jednak nie jesteśmy bezbronni. Trzeba tylko wiedzieć, że im dłużej zwlekamy z działaniem, tym mniej mamy sił – i fizycznych, i psychicznych. Trzeba zatem zacząć działać, na przekór sobie. Nawet jeśli mamy ochotę zwinąć się w kłębek i cierpieć, lepiej będzie, jeśli wybierzemy aktywność. Nie ma znaczenia, w jakiej formie. Mogą to być biegi, gra w koszykówkę, wizyta na siłowni czy joga (choć niektórzy uważają, że na kobiety działają świetnie sporty walki, a na mężczyzn m.in. pływanie). Należy jednak pamiętać, aby wysiłek fizyczny:
• trwał nie mniej niż 30 minut;
• był intensywny;
• sprawiał radość i satysfakcję;
• nie wiązał się z rywalizacją o wygraną;
• dawał możliwość chwilowego oderwania od problemów.

Co dzieje się w organizmie pod wpływem wysiłku?
• przyspieszone krążenie krwi sprawia, że lepiej suwane są z organizmu adrenalina i kortyzol;
• wydzielane są endorfiny, czyli tzw. hormony szczęścia, odpowiedzialne za poprawę nastroju;
• znika napięcie, dzięki dostarczaniu większej ilości krwi do tkanek;
• pobudzana jest większość układów naszego ciała, co pozytywnie wpływa na jego ogólną kondycję.

Czy jesteście już dostatecznie przekonani, że przed egzaminami, wizytą u dentysty czy w przypadku stresującej pracy najlepiej zaaplikować sobie ruch?

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy „Dlaczego Profi”
oraz „Jak powstają receptury zup Profi

Fot. Photogenica