Odzyskaj Dzień - blog

Pojawia się jak złodziej. Nie daj się depresji!

depresja

Wiosna tuż tuż? A może aż za miesiąc? Tym, którzy szczególnie źle znoszą brak słońca, wydaje się, że świat nigdy już nie będzie weselszy. Tak objawia się depresja, której doświadcza co najmniej co czwarta osoba na świecie.

23 lutego nie bez powodu obchodzimy dzień depresji. Zima trwa już dostatecznie długo, by wyczerpały się zapasy dobrego nastroju, który zmagazynowaliśmy w sobie, gdy słońca i witamin mieliśmy pod dostatkiem. Co możemy zrobić dla siebie? Na etapie, kiedy widzimy, że czujemy się coraz gorzej, możemy jeszcze walczyć sami.

Koniecznie je zobacz – to są ważne symptomy

Musisz zacząć działać zanim przygnębienie przerodzi się w stan, kiedy już sami niczego nie będziemy mieli siły zrobić. Jak rozpoznać, że to już sytuacja alarmowa? Znamy symptomy:
• Zmęczenie. Choćbyś cały dzień przeleżała, przeleżał na kanapie.
• Brak energii. Wiesz, że masz obowiązki, ale choćby się waliło, nie zerwiesz się do działania.
• Marazm. Nic nie wydaje ci się warte uwagi, nic nie porusza w tobie iskierki radości, niczego nie już nie chcesz.
• Trudności z koncentracją. Próbujesz pracować, ale myślami gdzieś odpływasz, nie masz siły skupić się na zadaniu.
• Problemy z pamięcią. Efekty pracy są tym słabsze, że zwyczajnie umyka ci, że było coś ważnego do zrobienia. A dlaczego umknęło? Bo zadziałał brak koncentracji.
• Problemy ze snem. Budzisz się w nocy, a rano jesteś nie do życia, lub odwrotnie – chcesz przespać resztę życia; tym bardziej, że sen przynosi ulgę i możesz od siebie odpocząć.
• Problemy z posiłkami. Podświadomie próbujesz się ratować i rekompensujesz sobie brak powodów do radości jedzeniem. Jest inaczej? W takim razie należysz do tych, których depresja pozbawia wszelkich potrzeb, więc nie jesz.
• Brak zainteresowań. Nawet jeśli wcześniej nie miałaś, nie miałeś hobby, to w twoim życiu na pewno były zainteresowania, teraz gapisz się tępo przed siebie, bo nie masz ochoty na nic, także na seks.

Znajdź w sobie siłę na jeden mały kroczek

Znasz chociażby część z tych objawów? Możesz być o krok od depresji. Teraz najważniejsze, by nie wpaść w błędne koło i nie koncentrować się na tym, co pogłębia zły nastrój.
• Masz czarne myśli? Nie pozwalaj sobie na nie.
• Nie chce ci się wyciągnąć ręki po książkę? Koniecznie znajdź na to resztki energii – opłaci się!
• Siedzisz i jesz? Spróbuj odłożyć kolejną, coraz mniej smaczną kanapkę i wstań. Choćby po to, by wyrzucić śmieci. Potem jeszcze zdobądź się na wyjęcie listu ze skrzynki, zakupy w sklepie, który jest nieco dalej, aż wreszcie idź na spacer. Nie przełamuj tego rozpędu wątpliwą nagrodą „a teraz pozwolę sobie na mój smutek i odpocznę”. Im więcej ruchu, tym lepiej naładowany akumulator dobrego nastroju.
• Izolujesz się od znajomych albo najbliższych? Nie tkwij w tym, bo w pewnym momencie może być już za późno – o ile jeszcze możesz, zrób coś razem z innymi, choćby naleśniki.
• Każdy dzień jest taki sam i odczuwasz strach, kiedy zdarza się np. nieprzewidziane wyjście albo wizyta? Nie wykręcaj się od tego, mówiąc, że nigdzie nie pójdziesz, bo źle się czujesz, i nie odwołuj spotkań. Nawet idź o krok dalej – zrób coś innego, coś dla siebie. Nosisz spodnie? Załóż w końcu sukienkę. Dawno nie byłaś, nie byłeś w kinie? Musisz iść z kimś bliskim na pogodny film, albo chociażby do kawiarni na pyszne ciacho (ale nie przynoś ciacha do domu, to nie to samo).
• Postaw sobie cel, który nie jest nierealny. Musi być to coś, co wisi nad tobą od dawna. Kiedy to zrobisz, poczujesz się o oczko lepiej.
I tak trzymaj – posuwaj się do przodu małymi kroczkami. Byle do wiosny!

Inspiracji szukaj także na Profi.pl
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy „Dlaczego Profi”
oraz „Jak powstają receptury zup Profi

fot. Flickr