Proste i pyszne cuda z mąki

Kto w dzieciństwie jadał podpłomyki, ten już zawsze będzie tęsknił za ich smakiem. Niby nic takiego, ale po kilku kęsach potrafią wciągnąć bardziej niż chipsy. A przecież to najprostsze pod słońcem składniki. Podstawą jest mąka, z której naprawdę można robić cuda.

Proste placki z mąki są dla wielu symbolem szczęścia i wspomnieniem domu rodzinnego. Bo gdzie można zjeść podpłomyki? Raczej trudno na nie trafić w restauracji (chyba że w charakterze mało istotnego czekadełka), a kupowane w sklepie pozostawiają więcej niż wiele do życzenia. Dlaczego? Bo ich siłą jest prostota – nic więcej nad to, co konieczne.

Podpłomyki z jarzębiną

Oczywiście dobre podpłomyki to jedno, a pasujące do nich dodatki (choć nie są konieczne) to drugie. Jeśli jednak już próbujemy prostych potraw, które zbliżają nas do prostego życia blisko natury, to czemu nie pójść na całość? Co powiecie na podpłomyki z jarzębiną? Wiem, że niektórzy uważają ją za trującą. To dlatego, że zawiera niewielkie ilości kwasu parasorbowego. Jednak jarzębina zbierana we wrześniu ma go najmniej, a kiedy jeszcze przemrozimy owoce, kwas ten zamienia się w zupełnie nieszkodliwy kwas sorbowy. Inną sprawą jest słodko-gorzko-kwaśny smak tych owoców, ale wszystko to kwestia gustu i przyzwyczajenia.

Składniki:
• kefir lub jogurt (250-300 ml)
• mąka pszenna lub żytnia (500-600 g)
• 1-2 jajka
• łyżeczka sody
• ½ łyżeczki soli
• owoce jarzębiny (świeże lub mrożone).
Kefir (jogurt), jajka, sodę i sól wymieszaj dobrze, dosyp mąkę i wyrabiaj rękami ciasto – musi być lekkie. Podziel ciasto na 5-6 kawałków i każdy rozwałkuj lub rozgnieć rękami. Do każdego placuszka powtykaj owoce jarzębiny. Podpłomyki włóż do piekarnika na 20 minut, gdy zaczną się rumienić, są gotowe. Jeśli masz blachę na kuchni, upiecz je w ten tradycyjny sposób. Gorące placki można smarować masłem ziołowym lub podawać z białym serem. Spróbujcie też zrobić podpłomyki ze zmielonymi nasionami, np. ostropestu lub perzu.

Makaron nagietkowy

Podpłomyki są świetne na śniadanie lub jako przekąska. A teraz coś na obiad. Co powiecie na pomarańczowy makaron? Nie, nie będzie to coś w modnym stylu orientalnym, czyli np. z kurkumą. Proponuję makaron nagietkowy. Szczególnie powinny polubić go dzieci.

Składniki:
• mąka pszenna (500 g)
• płatki nagietka (ok. 200 ml)
• woda (220-250 ml)
• 2 łyżki oleju
• 1 jajko
• szczypta soli.
Ciasto robimy tak, jak na makaron, z tą różnicą, że najpierw mąkę mieszamy z płatkami nagietka. Po wyrobieniu ciasta i pocięciu (najłatwiej będzie użyć do tego maszynki do makaronu) pozostawiamy makaron do wyschnięcia, a potem gotujemy jak zwykle. Taki pomarańczowy makaron będzie świetnie smakował na słodko – np. z białym serem i konfiturami, ale nie tylko.

Dziś sporo się mówi o glutenie, a biała mąka ma naprawdę zły PR. Pamiętajmy jednak, by do tych rewelacji podchodzić z rezerwą, bo być może za kilka lat okaże się, że szkodzi nam zupełnie coś innego, pospolitego, coś, co jemy równie chętnie, jak bułki. Już dziś wielu naukowców podpowiada, że wszystkiemu winne jest działanie człowieka – zmiany genetyczne w kierunku osiągania większych plonów sprawiają, rośliny stają się bezbronne wobec pasożytów. To z kolei pociąga za sobą masowe stosowanie sztucznych środków ochrony roślin. Wracajmy więc do natury, mówmy o niej i bierzmy ją w obronę, choćby wokół własnego domu.

Przepisy inspirowane są książką Małgorzaty Kaczmarczyk „Zioła dla smaku, zdrowia i urody”

Inspiracji szukaj także na Profi.com.pl
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy „Dlaczego Profi”
oraz „Jak powstają receptury zup Profi

Fot. Pxhere