Odzyskaj Dzień - blog

Wiosenne zmiany zacznij od… szafy!

Wiosna nastraja do zmian. Z dnia na dzień jest cieplej, a my potrzebujemy odświeżenia. Nowych ubrań, drobiazgów, ale przede wszystkim przewietrzenia głowy. Jak to zrobić? Nie uwierzycie – sprzątając w szafie i robiąc selekcję ubrań!

O tej radosnej porze roku z górnej półki zdejmujemy lekkie ubrania, przypominamy sobie o dawno nie noszonych spódniczkach i bluzkach. Jednak po chwili radości dociera do nas, że choć szafa pęka w szwach, nie mamy co na siebie włożyć! Znacie to? Na pewno. W takiej sytuacji poukładajmy sobie w głowie priorytety, a wszystko stanie się prostsze. Zaczynamy porządki wyrzucając to, co zalega na dnie szafy, choć ciągle mamy nadzieję, że kiedyś to założymy. Trzeba pozbyć się złudzeń, a wraz z nimi powyciąganych T-shirtów, za ciasnych spodni i znoszonych sukienek.

Pożegnania na powitanie

Gdy otwieramy szafę i mamy przed sobą sterty letnich ubrań, które do niczego się nie nadają (w każdym razie nie do pracy, nie na spacer, a najwyżej na wyjście z psem bardzo wczesnym rankiem), trzeba udać się na zakupy. Przechodzimy więc do najprzyjemniejszego punktu programu i w rezultacie w domu piętrzą się nowe rzeczy, których… nie mamy gdzie schować. Nawet jeśli jakimś cudem ułożymy je w szafie bez wcześniejszej czystki, z pewnością będziemy walczyć z bałaganem i chaosem. Prasowanie ubrań straci sens, bo jeśli ułożymy je ściśnięte na półce, to i tak wyjmiemy je pogniecione. Rzeczy zepchnięte w najdalszy kąt półki pójdą w zapomnienie i być może jesienią przyjdzie nam żałować, że ich nie nosiliśmy. Koszmar dla pedantki i pedanta oraz wszystkich w miarę poukładanych osób. Pojawiają się więc kłopoty nie tylko ze sprzątaniem, ale też natury emocjonalnej. Zaczyna nas dopadać uczucie przytłoczenia, mamy wrażenie, że usta i nos zatyka nam kurz i woń czegoś zleżałego. Gdzie wiosenne ożywienie i odświeżenie? Nie można się poddawać, nawet jeśli wyrzucanie rzeczy odczuwamy jako dotkliwą stratę. Z pewnością lepiej przez chwilę żałować niepotrzebnych rzeczy niż miesiącami, a może i latami, męczyć się z uczuciem, że nadmiar rzeczy przygniata nas i dusi. Żeby powitać nowe, trzeba pozbyć się niepotrzebnego.

Jak to się robi

Nie jesteś w stanie samodzielnie wyrzucić niepotrzebnych ubrań? Spróbuj znaleźć w sobie odwagę lub poproś o pomoc koleżankę, chłopaka albo męża. Wspólnie spróbujcie podzielić zawartość szafy na cztery grupy:
Pierwsza – rzeczy, które zdecydowanie nie nadają się do noszenia, bo są zniszczone; pakujemy je do worka i wynosimy do kosza na śmieci.
Druga – rzeczy za małe, za duże lub te, które nam się znudziły, ale nadają się do noszenia; wrzucamy je do pojemnika jednej z organizacji charytatywnych.
Trzecia – rzeczy, których nie nosimy, ale to nasze ulubione, darzymy je sentymentem; zostają w szafie, ale zgrabnie zapakowane i schowane tam, gdzie trudniej nam sięgać, np. na górnej półce.
Czwarta – rzeczy, które będziemy nosić (łatwo się przekonać, które to rzeczy – wystarczy spytać siebie, czy mamy ochotę ubrać się w nie tu i teraz); składamy je, bo za chwilę trafią na honorowe miejsce w szafie.
Udało się zgromadzić coś w każdej kategorii? Doskonale! Gorzej, jeśli w kategorii 1 i 2 jest zastanawiająco mało rzeczy. Wówczas zaczynamy selekcję od początku.

Pora zacząć wiosnę

Etap selekcji i wynoszenia rzeczy mamy już za sobą. Wspaniale! To było najtrudniejsze zadanie. Przed nami przyjemniejsze zajęcie. W szafie mamy teraz sporo miejsca, więc wycieramy półki i staramy się wszystko ładnie na nich poukładać. Teraz wiemy, gdzie co jest. Czujemy, że to my zapanowaliśmy nad rzeczami, a nie odwrotnie. Okazuje się, że nie tylko posprzątaliśmy w szafie, ale i w głowie! Odzyskujemy chęć dokonywania w sobie zmian, a nawet zmian w życiu. Wreszcie wiosna zagościła na dobre!

Inspiracji szukaj także na Profi.pl
Jeśli chcesz bliżej poznać Profi, obejrzyj filmy „Dlaczego Profi”
oraz „Jak powstają receptury zup Profi

Fot. Photogenica